• DSC 0034 1
  • DSC 0058 1
  • DSC 0091 1
  • DSC 0099 1
  • IMG 1424 1
  • IMG 1425 1
  • IMG 1427 1
  • IMG 1430 1
  • IMG 1433 1
  • IMG 1447 1
  • IMG 1433 1
  • IMG 1477 1
  • IMG 1503 1
  • P1190863 1
  • P1190867 1
  • P1190908 1
  • P1190909 1
  • P1190911 1
  • P1190922 1
  • P1190935 1
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa
  • Monte Rosa

  • DSCF0622 1
  • DSCF1227 1
  • DSCF1238 1
  • DSCF5131 1
  • DSCF5145 1
  • DSCF5165 1
  • DSCF5197 1
  • DSCF7157 1
  • DSCF7220 1
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry
  • Tatry

  • IMG 2933 1
  • P6070008 1
  • P1230167 1
  • P1230201 1
  • P1230220 1
  • P1230255 1
  • P6070011 1
  • P6070017 1
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner
  • Grossglockner

 Sponsor główny                         Patronat medialny:                                Podziękowania dla:

                                      

      Czekam na Ciebie.

Jeśli masz coś ciekawego, szalonego bądz niecodziennego do pokazania, skontaktuj się ze mną.

Mapa, kompas, nawigacja

Super User. Opublikowano w Sprzęt turystyczny

Mapa, kompas i GPS.

Nie będę tu przedstawiał szczegółów technicznych i metod czy sposobów nawigacji. Będę chciał natomiast podzielić się moimi obserwacjami i doświadczeniem. Na końcu opisu wkleję link do strony, gdzie wszystkie podstawowe zagadnienia związane z nawigacją zostały przedstawiony w jasny i przejrzysty sposób.

 

  Zacznę, według mnie od najważniejszego sprzętu wyprawowego. Oczywiście jest to kompas oraz mapa. Myślę, że każdy kto ma zamiar wyruszyć w teren, na szlak  powinien mieć przy sobie kompas i mapę terenu w którym zamierza się poruszać. Dzięki temu zestawowi będziemy mogli bez problemu zaplanować sobie fajną wycieczkę, następnie będąc w terenie możemy poruszać się po wyznaczonej trasie w poczuciu bezpieczeństwa. Oczywiście w obecnych czasach szybkiego rozwoju techniki w wielu urządzeniach (tj. telefony, zegarki, aparaty cyfrowe, nawigacje turystyczne GPS itp. ) można znaleźć odbiornik GPS, dzięki któremu wiemy gdzie jesteśmy. Korzystam z takich urządzeń, są bardzo pomocne, wygodne w użyciu mają jednak kilka wad a mianowicie potrzebują energii i mogą uleć uszkodzeniu. Dlatego nie zależnie, gdzie się wybieram mimo, że mam odbiornik GPS zawsze zabieram ze sobą kompas i mapę. Czuję się wtedy bardziej komfortowo i bezpiecznie, gdyż wiem, że gdziekolwiek jestem i w jakich warunkach się nie znajduję najzwyklejszy kompas i mapa to podstawa i najważniejsza rzecz turysty.

Opowiem o moich dwóch ciekawych przygodach jakie przeżyłem podczas nawigowania przy użyciu GPS. Pierwszy, było to podczas jakieś  imprezy na 100 km. Byliśmy na niej razem z moim kolegą Waldkiem . Obaj mieliśmy nawigacje Garmina, ja Colorado 300 a Waldek jakiś starszy model.  Pamiętam, że przedzieraliśmy się na azymut przez las, gdzie znajdowały się połamane drzewa. Było to bardzo męczące, w końcu wyszliśmy na drogę utwardzoną. Poczułem się jakoś swobodniej i ruszyłem ostro w dół drogi, oczywiście zerkając na GPS, który wskazywał prawidłowy kierunek naszego marszu. Po przejściu około 800 m, Waldek zawołał mnie, gdyż został z tyłu. Podszedłem do niego i pokazał mi na swoim GPS, że idziemy w złym kierunku. Byłem bardzo zdziwiony, gdyż mój GPS pokazywał inny punkt na mapie niż GPS Waldka. Zrestartowałem GPS i wtedy okazało się, że tym razem pokazywał to samo miejsce co GPS Waldka . To była nie miła niespodzianka, ale jednocześnie dała mi wiele do myślenia.

Drugi przypadek również ciekawy ale zupełnie inny. Tym razem byłem wraz z Andrzejem na jakimś wypadzie z SKPG Kraków. Pamiętam, że był już wieczór, chłodno i  mgliście . Widoczność była ograniczona do 2m, po prostu poruszaliśmy się w mleku. Prowadzący przewodnicy, znający ten teren doskonale w czasie tak trudnych warunków pogodowych, mieli wielkie obawy czy nie minęliśmy już skrętu prowadzącego do schroniska. Obserwowałem GPS i według wskazań za około 250 m był oczekiwany przez nas skręt.  Powiedziałem o tym przewodnikom, wszyscy się uspokoiliśmy i za chwilę doszliśmy do oczekiwanego skrętu.  Na podstawie opisanych przez mnie przypadków można dojść do następujących wniosków:

-nie wolno bezgranicznie ufać w GPS, zdarza się że traci sygnał i ma błędne wskazania. 

-GPS zawsze może się uszkodzić, zawiesić software, a wtedy zostajemy bez możliwości nawigowania.

- w trudnych warunkach pogodowych jak mgła, ciemna noc jest naprawdę bardzo przydatny, gdyż w takich warunkach nawigowanie przy użyciu mapy i kompasu jest bardzo trudne.

Podsumowując GPS warto mieć ze sobą, często jest bardzo pomocny, ale nie jako jedyny sposób nawigacji a raczej pomocniczy. Najpewniejszą metodą nawigacji nadal według mnie pozostaje mapa i kompas.

W Internecie można znaleźć wiele rodzajów kompasów od najprostszych do wielofunkcyjnych, przy zakupie proszę dokładnie przemyśleć czy aby na pewno będziemy wykorzystywać  te wszystkie dodatkowe funkcje.

Jeśli chodzi o mapy powiem tylko o kilku najważniejszych rzeczach. Korzystając z mapy bardzo często ją rozkładamy i składamy, często trzymamy ją w kieszeni  lub w plecaku, korzystamy z niej podczas deszczu, wszystkie to może prowadzić do szybkiego zniszczenia mapy papierowej. Biorąc pod uwagę wszystkie te zagrożenia zalecam kupowanie map laminowanych cialis super active online. Mapy takie są dużo bardziej odporne i mogą znajdować więcej zastosowań. Bardzo dobrze sprawdzają się jako obrus do pysznego śniadanka na trawce, poduszeczka pod tyłek gdy siadamy na kamieniach, dla pań jako wachlarz w gorące dni:). Jak widać mapy laminowane są wielofunkcyjne i naprawdę bardzo odporne. Ważnym parametrem mapy jest skala. Uważam, że skala map topograficznych z przeznaczeniem do korzystania podczas wędrówki pieszej powinna być od 1:15 000 do 1:25 000. Mapy w tej skali zapewniają odpowiednia ilość szczegółów niezbędnych do  nawigacji. Z map o takiej skali jesteśmy w stanie odczytać naprawdę wiele informacji.

Ciekawą lekcję korzystania z mapy i kompasu dostałem, biorąc kiedyś udział w jednej z imprez Pucharu Polski w marszach na orientację. Bardzo fajne przeżycie i wspomnienia. Poznałem bardzo fajnych ludzi i myślę by powrócić do tej formy aktywności fizycznej. Wracając do tematu, był to marsz na 100 km. Oczywiście wychodzi się koło 20 wieczorem, limit czasowy 24 godziny. Dostaje się mapę, na której zaznaczone są punkty, które należy odnaleźć(kartę do odnotowania punktów) i w drogę:). Miałem jak zawsze farta, dołączyłem się do dwóch gości, którzy tworzyli zespół i jak się okazało później zajmowali  4 miejsce w całym cyklu. Zaimponowali mi swoim, zgraniem wiedzą i umiejętnościami. Miałem przy sobie GPS, ale jak się okazało mogłem go tylko wykorzystywać do zapisu śladu, gdyż w miejscach po których się poruszaliśmy na mapie GPS były tylko zielone plamki oznaczające las, bezdroża.  Byłem pod wrażeniem jak Ci dwaj faceci  ze sobą współpracują. Czytali z mapy odległość do następnego punktu, drugi włączał stoper, wiedząc z jaką prędkości się poruszamy wiedzieliśmy za ile będziemy przy następnym punkcie orientacyjnym. To było mistrzostwo świata:). Szliśmy po otwartej przestrzeni, nocą, po polu całym pokrytym śniegiem sięgającym ponad kostki. Nie widać było żadnych dróg, punktów charakterystycznych. Uważałem, że to nie możliwe by trafić do następnego punktu. W pewnym momencie jeden mówi tu skręcamy w prawo za 600 m mamy punkt, byliśmy na środku otwartego terenu, wielka połać białego puchu, noc. Pomyślałem oszalał :), ale nic się nie odzywałem, bo nie miałem pojęcia gdzie jestem:). Było jak powiedział. Potrafili odszukiwać takie szczególiki na mapie( figurki- mały krzyżyk na mapie, rzeźbę terenu, linie energetyczne itp.)  i później dzięki temu doskonale orientowali się w terenie. To była dla mnie prawdziwa lekcja nawigacji, koleżeństwa i wspaniałej przygody.

Kolejnym bardzo dobrym przykładem umiejętnego posługiwania się mapą i kompasem jest Edward grupy z Łazików Świętokrzyskich. Zawsze każdą wycieczkę ma rozrysowaną na kartce, opisane punkty z odległościami i z czasami pokonania odcinków. Oczywiście prowadząc grupę korzysta w mapy i kompasu. Podoba mi się taki sposób przygotowania i prowadzenia.

Podsumowując dobra mapa i umiejętności jej czytania wraz z kompasem to najważniejszy i najlepszy sprzęt nawigacyjny. 

Poniżej link do ciekawej strony opisującej podstawowe zagadnienia dotyczące mapy, kompasu i nawigacji. 

zródło informcji: http://www.tegroup.org.pl

mapy, komas i podstawy nawigacji.

Autor: Robert


 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

?>?>