Urlop w Anglii-PENNINE WAY seventh day

Opublikowano w Urlop w Anglii

Wtorek 13 sierpnia

  W nocy wszystko poschło , buty nawoskowane , za oknem piękny poranek , więc na cóż jeszcze czekać -:) Wyruszam z DUFTON pełen optymizmu na najwyższą górę Anglii !!! No może niezupełnie  -:) Wspinam się kilkukilometrowym podejściem na taką angielską Babią Górę , czyli jakby Tatr nie było to by Baba najwyższą była. Tak samo jest z CROSS FELL (893m) - po za piękną krainą LAKE DISTRICT , gdzie są najwyższe szczyty Anglii to właśnie ta góra jest najwyższa -:)

Całe pasmo/grzbiet ma około 20km po trawach i wrzosowiskach. Na początek po drodze mijam DUFTON PIKE i KNOCK PIKE (też ładne , może kiedyś na nie zawitam...) i po paru kilometrach osiągam główny grzbiet na KNOCK FELL (794m) A teraz to już po kolei , GREAT DUN FELL (848m) z bazą radarową RAF (Royal Air Force - takie ichnie siły powietrzne) , LITTLE DUN FELL (842m) no i gwóżdż dnia  , czyli CROSS FELL (893m) najwyższy szczyt Gór Pennińskich i jednocześnie najwyższy na PENNINE WAY . Ze szczytu rozciąga się przepiękna panorama - cała strona zachodnia to widok na nieodległe LAKE DISTRICT z (naprawdę!) wyłaniającymi się szczytami . Na północy majaczą nie tak znowu odległe góry Szkocji , a na północnym wschodzie CHEVIOT HILLS - kres mojej wędrówki!!! Jednocześnie jest to miejsce , gdzie odnotowuje się najbardziej extremalne warunki pogodowe w Anglii. Sam tego doświadczyłem , mimo pięknej, słonecznej pogody całą trasę musiałem przemierzyć w kurtce i to w kapturze (rzecz to niesłychana -:). Ale u nas , na Babiej też prawie zawsze wiater duje że łepetyne chce urwać -:) Porozkoszowałem się pięknymi widokami (w obecności wszędobylskich baranów) i dalej do nieodległej GREG'S HUT , czyli bezobsługowego schroniska/chaty noclegowej cialis forum. Pierwotnie miałem nawet tam nocować , ale pózniej tak poukładałem etapy , że nijak  mi nie pasowało iść spać w środku pięknego dnia. Szlak pomału obniża wysokość aż dochodzi do wioski GARRIGILL , a stamtąd pośród pól do miasteczka ALSTON . Tu świadomie kończę dzień i śpię w YHA , zwiedzając wcześniej to urocze miasteczko. Cała trasa przebiegała w krainie , która się zowie CUMBRIA - tam też leżą nieodległe najwyższe szczty Anglii. Dzień najkrótszy - 32,5km , 1088m wspinania i tylko 8:35 chodu -:)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

?>?>