A DZ061 P1270007-1 Grzyb Mirz080 1 Zabytkowy dom 1 IMG 0701-1

Październikowe odkrycia.

Opublikowano w Rajdy Skarżyskie Rok 2013

Ten miesiąc minął nam na jesiennych wędrówkach głównie lasami, wśród złotych i czerwieniejących liści, chociaż na ostatnich rajdach to już raczej szliśmy po tych liściach, co dawało fantastyczne efekty dźwiękowe (zwłaszcza na Bukowej Górze, gdzie hałasowaliśmy do woli). 
Wydaje mi się, że najładniejszą trasą była leśna droga z Jasieńca Iłżeckiego do Starachowic. Wędrowaliśmy w kolorowym liściastym lesie, słońce raczej słabo świeciło, ale i tak byliśmy zachwyceni. Przy okazji odkryliśmy dwa bardzo ładne zalewy położone w lesie.

Jeden w okolicy Jasieńca, a drugi niedaleko Lipia. Zajrzeliśmy przy okazji innych rajdów do dwóch rezerwatów przyrody – Zachełmie i Sufraganiec. Pierwszy powstał na terenie nieczynnego kamieniołomu. prezentuje piękne, ciekawie ułożone skały i jest miejscem odkrycia słynnego tetrapoda, a drugi ma ścieżkę dydaktyczną prowadzącą przez las i pokazuje leśną przyrodę, ale ciągle trudno mi tam dopatrzeć się jakiejś wyjątkowej urody. Za to niedaleko udało nam się dotrzeć do ukrytych w lesie skałek „Pod Kamieniem”, które tworzą nieoczekiwaną grań w miejscu, gdzie brak jakichkolwiek gór.
Odbyliśmy też rajd przez dwa inne rezerwaty – Żakowa Góra i Zelejowa. Szczególnie ta druga robi na nas nieodmiennie wielkie wrażenie ze swoją prawie tatrzańską granią, trudami przedzierania się przez skałki i kolczaste krzewy. I dlatego lubimy tam czasem zajrzeć. Przy okazji udało nam się odszukać chęciński cmentarz żydowski położony na zboczu Góry Zamkowej. Jest to chyba jeden z najbardziej zaniedbanych, a mimo to pięknych, cmentarzy, na jakich byliśmy.
Na początku miesiąca odwiedziliśmy inny żydowski cmentarz w Chmielniku. Przy okazji zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc tego miasteczka – remontowaną synagogę, barokowy kościół  parafialny, rynek, obejrzeliśmy też miejscowe pomniki (nawet Nike) i uliczki. A potem powędrowaliśmy do Piotrkowic, które zauroczyły nas Sanktuarium Matki Boskiej Loretańskiej, gdzie w tak zwanej kaplicy loretańskiej znajduje się cudami słynąca figura Madonny z Dzieciątkiem. W pobliżu podziwialiśmy późnogotycki kościołek cmentarny i dawną rezydencję rodu Tarnowskich, przekształconą obecnie na szkołę otoczoną rozległym, pamiętającym czasy dawnej świetności parkiem podworskim.
Były też dwa rajdy sentymentalne do naszych ulubionych miejsc – na Bukową Górę i na Kamień Michniowski. Pierwszy dostarczył nam dodatkowych emocji w postaci zbłądzenia w okolice kamieniołomu, co pozwoliło nam popatrzeć na nasze miasto z odległości 20 kilometrów, a drugi rozwinął się w wędrówkę przez Mostki, Stokowiec i Rejów do samego domu – tacy to wytrwali bywają turyści z naszej grupy!
Na innym rajdzie panowie mieli okazję zwiedzić Centrum Edukacji Szklany Dom w Ciekotach, do którego wędrowali z Krajna przez Wymyśloną. 
Nie samymi jednak sukcesami usłane jest życie turysty. Zdarzyła nam się też spora wpadka w postaci zmylenia trasy, ale i to w sumie dobrze się skończyło, bo nieoczekiwanie dla siebie znaleźliśmy się nad ładnym zalewem w Pokrzywnicy, a potem pomaszerowaliśmy do Pawłowa, gdzie na cmentarzu można znaleźć piękne kamienne nagrobki.
I tak minął nam kolejny miesiąc wędrowania. Sporo zobaczyliśmy i przeżyli. Warto wyruszyć z domu na trasę – zawsze może się wydarzyć coś ciekawego!

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

?>?>