Góra.. gór.. to sem ja:)

Opublikowano w Rok 2014

Witam ponownie poniektórych :)

   Takie człowieka nieraz dopadną refleksje...


PRZYJAŻŃ...
  ,,Przyjaciół poznaje się w biedzie,, Byłem parę razy w życiu w potrzebie , ale jakoś nikogo przy mnie nie dojrzałem ... Przysłowia są podobno mądrością narodu , ale to   chyba nie jest adekwatne do naszych czasów. A może ... ja jeszcze nie zaznałem biedy.  KOLEDZY... 
  To nie rodzina , można ich mieć lub nie. Nieraz pamiętają , ale nieraz nie. Jakoś dziwnie to brzmi , ale jakże adekwatne (po raz drugi :) do dzisiejszych czasów.
STRACH...  
Towarzyszy nam od zarania dziejów , czy chcemy , czy nie (możemy nawet udawać , że go nie ma :) jakąś jego cząstkę w sobie mamy... No więc będzie już teraz bardziej   treściwie i na temat. Zimowa wyprawa na RYSY , hmm , cóż mogę napisać. No właśnie jakaś tam obawa w głowie cały czas krążyła. Byłem wcześniej na Rysach sześć razy , ale   nigdy zimą. Analizując tegoroczną zimę , a raczej jej ... brak oraz znając warunki jakie są na miejscu (parę dni wcześniej była kielecka ekipa) postanowiłem skorzystać z   ostatniego dnia okienka pogodowego i spróbować. Obawiałem się tylko jednego - LAWINA Będąc na miejscu dopiero można zdać sobie sprawę z powagi i grozy sytuacji. Wiedziałem   jakie są warunki więc poszedłem śmiało , ale jakby to ...pierdyknęło to nie ma zmiłuj się. Nie wyobrażam sobie , żeby cokolwiek człowieka tam uratowało. 
TRUDNOŚCI...  
Takie mamy czasy , że piętrzą się przed nami cały czas. I albo brniemy przez nie próbując je pokonać , albo ... stoimy z boku. Ale już tacy jesteśmy , że jak się uda jenam   pokonać to ...  dopiero duma nas rozsadza :) Trasa na Rysy (w mojej opinii) była nadspodziewanie łatwa. Śniegu było dużo , ale był ubity i twardy (czyli dobrze już      związany) Szło się prawie jak latem , no tylko obok szlaku , czyli rysą. Oczywiście w rakach (lodu nie było , ale śnieg też jest śliski :) ale tylko z kijkami. Czekan   wisiał na plecaku i uważam , że lepiej  mi się szło z kijkami niż tym którzy za każdym razem dziabę wyciągali ze śniegu :) 
ZDROWIE... 
  ,,Szlachetne zdrowie...,, No właśnie , już nie to. Kiedyś to się fruwało po wierchach a teraz ... Z Palenicy na Rysy i z powrotem zajęło mi 10godz 40min ale co ciekawe po   przyjściu na parking okazało się , że idealnie połowę tego czasu (5godz20min) szedłem . Czyli sporo się po drodze ,,opierdzielałem,, hihi :) Hmm , może jeszcze nie jest tak   najgorzej ...  
PAMIĘĆ... 
  Cholera , zapomniałem coś sobie załatwić na szczycie no i właśnie ... Podobno ta choroba nie boli tylko się nachodzić trzeba . Czy wybiera się ktoś z Was na Rysy bo ja   chętnie ... :)  GÓRY...   Piękne są . Kto był ten wie , a kto nie był niech żałuje :) 
FOTKI...  
Specjalnie dla tych niedowiarków , którzy mnie od czci i wiary odsądzali , że tylko jakieś zdjęcia przesyłam bez mojego udziału... :) Chcieliście , to macie :) za jakość   nie odpowiadam , sam ich nie robiłem :) 
POZDROWIENIA...  
Zazwyczaj są serdeczne , więc i ja serdecznie wszystkich Waz pozdrawiam :)   Z pamiętnika Świętokrzyskiego Łaziora :)  

 

 

Ciągnie mnie w góry , jak ... Staszek M

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

?>?>