Rajd Starachowice- Styków 06.01.2018

Rob. Opublikowano w Rajdy 2018

Rajd pieszy ze Starachowic do Stykowa 06.01.2018

 

Jak co wekend staram się zrobić jakiś rajd. Tym razem zaplanowałem rajd na sobotę. Nie miałem planu, gdzię się udam ani w jakim kierunku, pozostawiłem sobie przyjemność podjęcia decyzji o rajdzie na rano w sobotę. Obudziłem się rano, podczas śniadania i szykowania do wyjścia oglądałem mapę w celu wybrania miejsca rajdu. Pomyslałem ze pojadę do Starachowic samochodem i stamtąd pójdę szlakiem czerwonym w kieruku Brodów. Tak też zrobiłem, zostawiłem samochód w okolicy zalewu w Starachowicach i ruszyłem szlakiem. Pogoda była nie zbyt przyjemna, było mgliście i ponuro. Jednak często tak miałem, że dzień zapowiadał się nie ciekawie ale wraz z moim rozbudzenie wychodziło słoneczko i wszystko wokół rozbłyskało promieniami słonica.

 

Ruszyłem z dworca w Starachowicach, szlak prowadził przez miasto, przechodzi obok Muzeum Przyrody i Techniki. Jednak, ze względu że sobota była dniem światecznym i wolnym od pracy muzeum było zamknięte. Kiedyś przy okazji chętnie zwiedzę to muzeum. Za muzeum szlak skręca w prawo i prowadzi na most. Za mostem szlak skręca w lewo i idzie się wzdłuż rzeki ubitą ścieżka . Po prawej znajdują się ogródki działkowe i prywatne posesje.

IMG 20180106 095119

Następnie dochodzimy do kolejnego mostu, przechodzimy przez niego i idziemy w kierunku rynku. Tam wchodzimy na wiadukt i kierujemy się na Łazów, po drodze mijając cmentarz. Powoli opuszczamy Starachowice. Następnie szlak prowadzi przez las po prawej widać było tory kolejowe a za torami dostrzegłem otwartą przestrzeń, łaki i pięknie wijącą się zakolami rzekę Kamienna.

IMG 20180106 104229

 

Wtedy przyjrzałem się mapie w celu zorientowania się jak prowadzi szlak. Na mapie szlak prowadzi w pobliżu torów kolejowych po lewej bądz prawej ich stronie, trochę przez las częsciowo przez wieś. Widok łąk i tej pięknie wijącej się rzeki pociągnął mnie za sobą. Zszedłem ze szlaku przeszedłem przez tory i wszedłem na otwarte pole, tam widać było koryto rzeki. Urzekł mnie ten widok. Otwarta przestrzeń, łaki przeciętę rzęka zakręcającą raz w lewo to znów w prawo. Bardzo ładnie wyglądały brzegi podmytę przez nurt rzeki. Postanowiłem w tym momencie, że teraz będę szedł wzdłóż koryta rzeki. Idąc wzdłóż koryta rzeki będę miał dużo bardziej malownicze widoki niż idać szlakiem przez las i wioski. Kierunek marszu jednak jest taki sam jak w przypadku szlaku.

IMG 20180106 104507

IMG 20180106 111848

 

IMG 20180106 114423

 

IMG 20180106 114229

Idąc cały czas bardzo blisko koryta rzeki Kamiennej zauważyłem działalność bobrów. Praktycznie każde drzewo było obgryzione , większość drzew była przegryziona i zwalona. Trochę szkoda tych zniszonych drzew rosnących przy rzece, nadawały bardzo fajny klimat krajobrazowi.

 

Podczas każdego rajdu oczywiście musi się znaleźć czas na ognisko. Ognisko musi być rozpalone dzięki krzesiwu i z materiałów znalezionych na łonie natury. Tradycyjnie podczas rajdu rozglądam się za materiałem(rozpałka), który przyda się mi do rozpalenia ogniska. Mam ze sobą zawsze woreczek 10 l, do którego wkładam właśnie takie materiały napotkane po drodze. Najczęściej są to suche liście dębu, suche trawy które najłatwiej znaleźć w okolicy rzek, kora brzozy ( jest idealna na rozpałkę). Mając już zebraną rozpałkę pozostaje znaleźć miejsce na ognisko. Zazwyczaj jest to miejsce, gdzie siedząc mogę rozkoszować się pięknym widokiem i wygodnie odpocząć oczywiście muszę mieć wokół trochę gałęzi do podtrzymania ogniska. Kiedyś poświęcę osobny artykuł na temat ogniska, rady i sugestie wynikające z mojego doświadczenia. Tym razem wybrałem miejsce na ognisko tuż przy rzece na małej skarpie. Zawsze rozpalanie ogniska sprawia mi wiele przyjemności i wychodzi mi to coraz lepiej. Szczególnie rozpalanie ogniska w taki pierwotny sposób daje dużo satysfakcji. Siedząc przy ognisku wpadłem na pomysł by przejść wzdłuż całej rzeki Kamiennej od źródeł do ujścia. Właśnie dzisiejszy rajd mogę zaliczyć do tego projektu.

IMG 20180106 114831

IMG 20180106 115120

 

IMG 20180106 121456

IMG 20180106 121851

 

Jak wspomniałem na początku o pogodzie, wyszło słońce i zrobiło się bardzo przyjemnie. Zjadłem kanapkę z gorącą herbatą i ruszyłem dalej. Nadal szedłem wzdłuż koryta rzeki. Doszedłem do początku zalewu na Brodach. Piękne miejsce po lewej stronie nowa droga asfaltowa ze względu na mały ruch pojazdów można jeździć po niej na rolkach bądź spacerować. Między drogą a zalewem jest pas o szerokości około 200 m terenu zalesionego, gdzie można zrobić sobie biwak lub ognisko. Odbijane promienie słońca od lustra zalewu tworzyły piękny spektakl świetlny. Zostałem przywitany w iście królewski sposób przez „mieszkańców „ zalewu. Stado około 20 łabędzi podpłynęło do mnie widząc że się zbliżam. Podzieliłem się z nimi moim batonikiem . Były wyraźnie wdzięczne podeszły do mnie na odległość pół metra.

IMG 20180106 125017

IMG 20180106 130101

 

IMG 20180106 131256

IMG 20180106 131725

IMG 20180106 132138

Po chwili spędzonej w tak zacnym towarzystwie ruszyłem dalej. Zacząłem się zastawiać nad sposobem powrotu do Starachowic. Miałem kilka możliwości, stopem może autobus lub pociąg. Pociąg był najpewniejszym sposobem powrotu. Sprawdziłem połączenie na e-podrózniku. Stacja kolejowa znajdowała się w okolicy. Miałem jeszcze trochę czasu do odjazdu postanowiłem, więc jeszcze przejść się wzdłuż zalewu i wrócić lasem na stacje, zataczając niewielkie kółko.

IMG 20180106 134921

IMG 20180106 135137

 

IMG 20180106 135132

IMG 20180106 135234

IMG 20180106 140806

IMG 20180106 142155

 

 

Przy okazji udało mi się odkryć jeszcze jedno bardzo fajne miejsce- skałki. Kapitalne miejsce. Ze skałek rozciąga się piękny widok na zalew. Idealne miejsce na ognisko bądź biwak. Zapamiętam na pewno… Ze skałek idąc lasem skierowałem się w kierunku stacji kolejowej. Tam po chwili oczekiwania wróciłem pociągiem do Starachowic. Po dotarciu do Starachowic przesiadłem się do samochodu i wróciłem do domu. Podsumowująca było to udany dzień, który przyniósł mi ciekawe nowe pomysł i przeżycia…

 

?>?>